"Strata pracownika"

Strata pracownika

Rozmowa o śmierci współpracownika nie jest łatwa. Tym bardziej niełatwe jest doświadczenie takiej straty. Kilka tygodni temu mieliśmy okazję spotkać się z przedstawicielką dużej  firmy, w której miało miejsce takie wydarzenie. Poniżej dzielimy się wnioskami płynącymi z tej rozmowy, przytaczając słowa naszej rozmówczyni:

Sytuacja tragicznej śmierci pracownika spadła na firmę zupełnie niespodziewanie. W silnych emocjach trzeba było znaleźć w sobie siłę na podjęcie konstruktywnych, szybkich działań. Przede wszystkim chcieliśmy pomóc rodzinie przytłoczonej ogromem cierpienia, zaoferować realne wsparcie w tej trudnej, skomplikowanej sytuacji. Nie wiedzieliśmy, gdzie szukać pomocy. Staraliśmy się o dobrego psychologa i prawnika, ale nie jest łatwo dotrzeć do profesjonalistów w tym obszarze. Stanęliśmy przed wieloma pytaniami, które pozostawały bez odpowiedzi, m.in. jak poinformować resztę pracowników o tym, co się wydarzyło?  

W tamtym czasie potrzebowaliśmy konkretnych wskazówek, jakiegoś manuala czy zbioru wytycznych, według których moglibyśmy działać. Niestety, nie byliśmy gotowi na konfrontację z takim wydarzeniem. Czuliśmy się, jakby przejechał po nas walec. Nikt nie myślał, że taka sytuacja może nas kiedykolwiek dotyczyć. A jednak – dotyczyła, i to bardzo. Dzięki dojrzałej kulturze naszej organizacji – mimo braku określonych wytycznych – opieraliśmy się na wzajemnej lojalności i zaufaniu. Niezwykle ważna była dla nas postawa Zarządu, który dał przyzwolenie na zajęcie się pomocą rodzinie, wtedy to był priorytet. Mogliśmy więc nasze napięcie przekuć w działanie, odpowiadając na potrzeby rodziny. Pomagaliśmy w bardzo praktycznych kwestiach, jak np. transport. Ważnym momentem był pogrzeb, w którym uczestniczyła właściwie cała firma.

To doświadczenie było niezwykle trudne, ale i ważne dla każdego z nas i całej organizacji. Byliśmy wystawieni na ogromną próbę – my jako ludzie / pracownicy / szefowie, cała nasza firma. Jeśli nie podołalibyśmy tej sytuacji, moim zdaniem, mogłoby to prowadzić nawet do rozłamu w zespole. Choć było to okupione ogromnym wysiłkiem, bo brakowało nam odpowiedniego przygotowania i profesjonalnego wsparcia z zewnątrz, mam poczucie, że daliśmy sobie radę, czego długofalowe efekty odczuwamy do dzisiaj.

Projekt NAGLE ZMIANA, który rozwijamy w ramach działalności Fundacji NAGLE SAMI wspiera firmy i organizacje w związku ze śmiercią pracownika.